W dzisiejszych chwilach niesamowitego postępu cywilizacyjnego, życiowego i produkcyjnego człowiek jest postawiony przed faktem, jakim jest otaczająca go zewsząd informacja, która determinuje jego życie i staje się bardzo często absolutnym motorem napędzającym do życia. Włączamy telewizję a z niego płyną newsy turystyczne, skandaliczne i reklamowo ? informacyjne. Wiele też skandali, które oglądamy z satysfakcją, cudzych dramatów, które szokują i zwycięstw, którymi się inspirujemy. Ledwie co wypijemy sok na śniadanie a już prasa każą nam czytać treści finansowe, podsuwają aktualności edukacyjne, piszą o dzieciach i o tym jakie zabawki edukacyjne musimy dla nich kupić.
Marketing i bezustanna reklama to coś, czego doświadczamy w każdej przerwie filmu. Skumulowanie się tych rzeczy, ?super? newsów i bloków reklamowych sprawia, że mamy dla własnych dzieci coraz mniej chwil wolnych i coraz mocniej niestety wsysa nas wir wszech-informowania. Pytanie tylko, czy to trochę nie za dużo? Czy nie dopadnie nas wreszcie sekunda w której otworzymy oczy zdegustowani ta panoszącą się informacją? Bo jak długo i ile można wchłaniać treści i informacje gospodarcze w tygodnikach i telewizji, przeglądać pocztę z coraz to nowymi ulotkami super wyprzedażowymi. I czy aby nie gotujemy się w środku już od prze-informowania? I nareszcie jak skutecznie z tym walczyć? O ile odczujesz się zmęczony stałym nadmiarem medialnych informacji ? złap czas i spraw sobie chwilę luzu. Posłuchaj piosenki relaksacyjnej, wyjdź na letnie słońce, poczytaj ciekawe lektury, których przecież jest tak dużo.
A może twoje rodzone dziecko tęskni i fajnie byłoby się z nim pobawić? Zabawy kreatywne oczywiście dobrze widziane, ale kto wie, czy nie lepsze będą przygody na okolicznym placu ze ślizgawką. Daj sobie nieco luzu ? nie męcz się krzykliwym radiem, nie leć do odbiornika tv, odpuść sobie na jakiś czas gazety. Doładuj akumulatory! To naprawdę potrafi podreperować humor i odzyskać chęci do życia. Jeżeli zdaje Ci się, że nie przeżyjesz bez informacji o swoim hobby ? postaw na dwa teksty informacyjne dziennie i starczy. Jeśli jesteś prezesem firmy ? zajrzyj na lubiane witryny raz na parę dni, przecież twoja spółka nie upadnie jeżeli nie będziesz czytał o sposobach jej prowadzenia non stop. Jesteś twórcą i grafikiem komputerowym? Zamiast oglądać ciekawe zdjęcia w necie wybierz się plener i popodziwiaj naturę i świat. Dodasz sobie świeżych sił i mocy! Czujesz się jak miłośnik i sportowiec? Zamiast czytać non stop moto portale, wyskocz na gokarty, wydzierżaw motor na parę dni, albo pójdź na miasto ? tam też jeżdżą kapitalne fury, które możesz pooglądać. Nawet dwa dni takiej świadomościowej pauzy pozwoli Ci poczuć się jak dwadzieścia lat temu i sprawi, że od nadmiaru newsów i informacji nie ogłupiejesz ani ty sam, ani twoje dzieci.